Samoobrona dla Kobiet

Samoobrona dla Kobiet

czy kobieta ma szansę na samoobronę?

Samoobrona dla Kobiet RSS Feed
 
 
 
 

Mój wybór, moja droga

Od kiedy pamiętam zawsze miałam coś wspólnego ze sportem. Jak nie w szkole, to na podwórku: noga, siatka, kosz, baseball, bieganie, a nawet pchnięcie kulą. Jednak żaden z tych sportów nie dawał mi pełnej satysfakcji, czułam że czegoś mi brakuje.

Nie miałam łatwego dzieciństwa, więc sport był niejako ucieczką od domowych problemów. Mieszkałam w miejscu, gdzie bójki między podwórkowe były dość częste, a ja przyznaję, nie byłam aniołkiem. Któregoś dnia zostałam napadnięta i pobita, wokół mnie nie było nikogo, kto mógłby mi pomóc. Nie umiałam się bronić, czekałam na koniec.

Kilka dni po tym zdarzeniu zaproponowano mi zajęcia z Kickboxingu i od tego wszystko się zaczęło. Pamiętam jak dziś, a minęło już prawie dziewięć lat, zajęcia odbywały się dwa razy w tygodniu, a ja nie mogłam doczekać się treningu. Odliczałam godziny do rozpoczęcia zajęć i nie przeszkadzał mi fakt, że sala była położona na drugim końcu miasta, byłam tam już godzinę przed rozpoczęciem.

Na początku chciałam dorównać kolegom, wykonując jak najlepiej ćwiczenia, zadania i zaimponować swoją ciężką pracą trenerom. Przez pierwsze dwa lata nie opuściłam ani jednego treningu. Moje wymagania wobec siebie wciąż rosły. Zapragnęłam wystartować na zawodach. Zmieniłam trenera, który umożliwiłby mi start. Ciężko pracowałam, trenowałam codziennie, aż pewnego dnia trener uznał, że jestem gotowa. Pierwsze zawody, drugie, trzecie…dostałam się do Kadry Polski. Jednak moja kariera nie trwała długo.
Zrezygnowałam z Kickboxingu na rzecz Taekwon-do. Po pierwszym miesiącu treningu wyjechałam na zawody za granicę, wygrałam. Taekwon-do oprócz walki składa się z układów formalnych, których nauka sprawiała mi trudności. Powodowało to, że czułam się niepełnowartościowym zawodnikiem. Szukałam dalej.

Od znajomych z Kickboxingu dowiedziałam się o nowo powstałej grupie, gdzie trenowano nie znany mi wcześniej sport, . Pierwsze treningi nie sprawiały mi dużych problemów, gdyż były podobne do wcześniejszych, dopóki trener nie wprowadził typowych technik boksu tajskiego, a mianowicie: łokcie, kolana i klincz. Uznałam, że jest to kolejne wyzwanie dla mnie. Pomimo nie najlepszego startu zawodniczego wciąż myślę o kontynuowaniu walki.

Nie interesuje mnie taniec, , ani inne formy ruchu przypisywane kobietom. Moim sportem jest , i nie czyni mnie to mniej kobiecą od innych. Mam wysportowana sylwetkę, dobrą kondycję, a w chwili zagrożenia potrafiłabym się obronić.

Dzięki sztukom walki poznałam wspaniałych ludzi. Pomogli mi oni wybrać życiową drogę. Skończyłam szkołę, zdałam maturę, dostałam się na studia. Dziś jestem nauczycielem wychowania fizycznego specjalnego.

Wiek absolutne nie stanowi bariery w dalszym trenowaniu ani w rozpoczęciu przygody ze sportami walki. Każdy tutaj znajdzie coś dla siebie, a ja póki mogę - będę trenowała.

Artykuły o podobnej tematyce

Kobiety i samoobrona

Sztuki i to na pozór typowo męskie dyscypliny. Jednak okładanie się pięściami po głowach, kopanie, wykręcanie sobie rąk i nóg, rzucanie sobą o podłogę coraz bardziej podoba się naszym Paniom, o czym świadczy ich rosnąca liczba na sekcjach Boksu, Kickboxingu, , BJJ czy MMA. Całkiem zrozumiałe jest, iż płeć piękna pragnie czuć się bezpieczna, chce wiedzieć jak zachować się w niebezpiecznych sytuacjach, a w razie potrzeby wykorzystać swoje umiejętności.

Czy mała, wątła osóbka ma jakiekolwiek szanse z rozwścieczonym 100 kg napastnikiem?

Na to pytanie nie można udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Wszystko zależy jak ułoży się scenariusz danego zajścia. Izraelski system samoobrony , przekształcony z systemu wojskowego na potrzeby cywilów, proponuje nam różne sposoby rozwiązywania takich problemów. Uczy, że bierność stawia nas z góry w przegranej sytuacji i zmusza do szybkiej reakcji powodującej, że ze statusu ofiary stajemy się równorzędnym przeciwnikiem. To daje nam niezbędny czas i szanse - na ucieczkę, podniesienie alarmu, lub podjęcie walki. Tego ostatniego raczej nie polecałabym w sytuacji napaści.

w swojej szerokiej gamie technik wykorzystuje uderzenia w czułe punkty przeciwnika jak, oczy, krtań, genitalia. Jeżeli są one zadane z zaskoczenia, z odpowiednia siła i precyzją powinny wywołać pożądany skutek.

Zachowanie trzeźwego myślenia, zapanowania nad własnym strachem i przerażeniem wymaga oczywiście treningu w warunkach zbliżonych do danej sytuacji. Symulacje takich zajść na salach treningowych pozwalają w pewnym stopniu zaznajomić się z problemem i z towarzyszącymi mu ogromnymi emocjami, nie odzwierciedlają jednak w pełni tego co może dziać się naprawdę. Na szczęście czynne napaści na , gwałty, pobicia są okolicznościami ekstremalnie niebezpiecznymi, nie zdarzającymi się nagminnie, poza tym adeptki są uczone jak skutecznie się ich wystrzegać.

Zazwyczaj całkowicie inaczej wygląda sytuacja konfrontacji uprawiającej sport z agresorką o zbliżonych warunkach fizycznych. Często takie zajścia mają miejsca na dyskotekach, w nocnych klubach gdzie jest spożywany alkohol, będący przyczyna chuligańskich zaczepek, lub wśród młodzieży szkolnej.

Osobiście jestem zwolenniczką pokojowego rozwiązywania tego typu zdarzeń. Niekiedy jednak nie da się ich uniknąć. Tutaj zazwyczaj osoby uprawiające sporty i sztuki walki, zwłaszcza te pełno-kontaktowe, nie dają miejsca do popisu swoim przeciwniczkom. Górują nad nimi wszystkimi parametrami motorycznymi: siłą, szybkością, wytrzymałością oraz umiejętnościami technicznymi sprowadzającymi się w takich sytuacjach zazwyczaj do samoobrony i obezwładnienia agresorki.

Dla , która często na treningach zmuszona jest do ćwiczenia z silniejszymi mężczyznami, konfrontacja z nie trenującą przedstawicielka tej samej płci nie stanowi większego problemu.

Aspekt samoobrony to tylko jedna część korzyści z uprawiania sportów i sztuk walki. Bardzo ważną rolę odgrywa tutaj podłoże zdrowotne. Nie muszę chyba nikogo przekonywać do leczniczych i profilaktycznych właściwości sportu i rekreacji ruchowej. Systematyczny ruch wpływa dobroczynnie na nasz układ nerwowy, pozwala zapomnieć o problemach i zmartwieniach, działa odstresowująco i uspokajająco. Podnosi wydolność wszystkich naszych układów.

Pomaga też, co dla nas bardzo ważne, w dość szybki sposób pozbyć się zbędnych kilogramów, bez stosowania drakońskich diet i wyrzeczeń.

Zawdzięczamy to głównie długim treningom w przedziale aerobowym, w którym nasz organizm intensywnie czerpie produkty energetyczne z nagromadzonych tłuszczów przyśpieszając ich spalanie. Ponadto sportów walki wpływa na poprawę muskulatury, pozwoli nam w niedługim czasie ujędrnić wszystkie kobiece kształty, wymodelować nogi, pośladki i biust. Na pewno wpłynie na podniesienie pewności siebie , wiary we własne siły i determinację w dążeniu do celu.

Sporty i sztuki walki to nie tylko praca nad własnym ciałem i zdrowiem, to nie tylko , ale również wspaniała przygoda, możliwość zwiedzania świata, poznania ciekawych i wartościowych ludzi oraz możliwość zapisania się na kartach sportowej historii.

Artykuły o podobnej tematyce